Środa, 06:12 25-02-2015

Bańki - nie tylko na przeziębienie

Stawianie baniek to jeden z najstarszych domowych sposób leczenia przeziębienia, zapalenia oskrzeli i płuc. W Polsce od wieków metoda ta wykorzystywana była w medycynie ludowej. Jednak bańki znane są nie tylko w naszym kręgu kulturowym. Korzysta z nich także tradycyjna medycyna chińska. Co ciekawe, metoda ma uznanie także wśród lekarzy praktykujących medycynę konwencjonalną. Dowiedz się, dlaczego stawienie baniek leczy.

Bańki pobudzają układ odpornościowy
do walki z infekcją.

 

Przystawianie baniek do skóry, tych tradycyjnych ogniowych czy też nowocześniejszych tzw. zimnych, wiąże się z  wytworzeniem podciśnienia, które powoduje wciągnięcie skóry do środka szklanego naczynia. Pękają wtedy drobne naczynia krwionośne, z naczyń do otaczających tkanek przedostaje  się niewielka ilość krwi. Powstaje niewielki siniak. Organizm rozpoznaje krew znajdującą się poza krwioobiegiem jak ciało obce, które należy zwalczyć. Silnie pobudza więc układ odpornościowy do pracy. Pobudzony w ten sposób do pracy układ immunologiczny skuteczniej zwalcza zagrożenia np. infekcje górnych dróg oddechowych.

 

 

 

Warto wiedzieć

Na co pomagają bańki?To sprawdzona metoda leczenia przede wszystkim infekcji dróg oddechowych – przeziębienia, kataru, grypy, zapalenia oskrzeli, płuc. Są pomocne w niektórych chorobach reumatycznych (np. zapaleniu stawu barkowego, rwie kulszowej), bólach kręgosłupa i mięśni, zapaleniu korzonków nerwowych. Poprawiając krążenie krwi i usprawniając działanie układu odpornościowego wpływając korzystanie na cały organizm.

 Jak stawia się bańki

Zwykle stawia się od kilkunastu do 20 - 25 baniek. Najczęściej na plecach, ale można też na udach, ramionach, piersiach.
Bańki stawiamy na mięśniach. Nie wolno ich jednak przystawiać w okolicy serca, dużych naczyń krwionośnych, jak również w miejscu, gdzie na skórze występują zmiany tj. brodawki, pieprzyki.
Zabieg jest bezpieczny i niebolesny. Uważać należy tylko przy stawianiu baniek ogniowych. Przed ich przystawieniem do środka wkłada się palący płomień (wykorzystuje się do tego specjalne drewienko, którego koniec owinięty jest gazą nasączoną spirytusem, denaturatem dlatego płonie). Tym płomieniem podgrzewa się bańki. Należy uważać, aby tak podgrzać bańkę, by nie była ona za gorąca i nie poparzyła skóry. W przypadku stawiania baniek na owłosionych plecach lub klatce piersiowej, włosy powinno się  przed zabiegiem wygolić.

Bańki zimne są prostsze w zastosowaniu. Mają specjalną pompkę, która po przystawieniu pozwala odessać powietrze z wnętrza naczynia. Ich działanie jest jednak słabsze niż baniek gorących.
Po postawieniu wszystkich baniek, należy chorego przykryć. Po około 20 minutach bańki delikatnie się zdejmujemy, a skórę naciera spirytusem, a następnie natłuszcza. O dobrze wykonanym zabiegu świadczą ciemnoczerwone ślady po bańkach, które znikną po kilku dniach.
Po zabiegu przez 2 - 3 dni nie należy wychodzić z domu.

Ważne

Uwaga! Dzieciom także można stawiać bańki. Jednorazowo od 6 (u małych dzieci) do 30 baniek.

AB