Szukam pomocy dla mojego taty, który od 3 lat choruje na otępienie czołowo-skroniowe

Choroba postępuje w zastraszająco szybkim tempie. Tata ma 53 lata. Nie mówi a jedynie powtarza usłyszane słowa. Powoli pojawiają się problemy ruchowe, ale mimo wszystko tata jest pogodny i cieszą go różne banalne rzeczy np. uwielbia jak wożę go samochodem. Leczymy się w Krakowie na Botanicznej, byliśmy również na konsultacji w warszawskiej klinice. Niestety nie ma lekarstw ani żadnego leczenia. Jedynym wyjściem jest przeszczep komórek macierzystych, który przeprowadzany jest tylko eksperymentalnie poza granicami naszego kraju i na który zwyczajnie nas nie stać. Wcześniej, kilka lat tata pracował za granicą i toczył normalne zwyczajne życie. Obecnie szukam miejsca, gdzie tato mógłby uczęszczać na terapię zajęciową, ponieważ i ja i mama musimy pracować. Ja pracuję od rana do późnego popołudnia, a mama od popołudnia do 20. Niestety są 4 godz., podczas których tata zostaje sam, a nie powinien. Szukaliśmy pomocy w naszej gminie, niestety bezskutecznie. Dowiadywałam się również o warsztaty zajęciowe w Krakowie na ul. Dobrego Pasterza, niestety warunkiem przyjęcia okazał się meldunek w Krakowie, a my mieszkamy poza Krakowem. Czy Państwo możecie mi udzielić jakiś informacji, coś podpowiedzieć gdzie mogę szukać pomocy w Krakowie lub okolicy, gdzie ewentualnie pytać. Mogę tatę codziennie rano zawozić, a po południu odbierać, ale nie wiem gdzie jeszcze pytać, ponieważ ośrodki obawiają się osób z chorobami otępiennymi i jest ich bardzo mało. Bardzo zależy mi, aby tata miał kontakt z innymi ludźmi, ponieważ to nieco spowalnia postęp choroby i zależy mi również aby był w bezpiecznym miejscu objęty opieką podczas mojej i mamy nieobecności. Będę wdzięczna za każdą informacje. Elżbieta

Trudno nam udzielić Pani szczegółowych informacji, bo nasz portal działa na terenie województwa lubelskiego i nie znamy adresów instytucji świadczących pomoc w tym zakresie w Krakowie i okolicach. Nie podaje Pani też miejscowości, w której Pani mieszka.

Z listu wynika, że kontaktowała się już Pani z Małopolską Fundacją Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera, która prowadzi środowiskowy dom pomocy i warsztaty zajęciowe. My także rozmawialiśmy z jej przedstawicielem i faktycznie warunkiem przyjęcia na warsztaty jest meldunek, bowiem miasto, które finansuje tę działalność w pierwszej kolejności dba o zapewnienie pomocy swoim mieszkańcom, ale zawsze można próbować uzyskać taką zgodę.

Może Pani też szukać pomocy w Środowiskowym Domu pomocy Caritas Archidiecezji Krakowskiej, który mieści się na ul. Kurczaba 5 (w kościele na osiedlu Prokocim), tel. 12 350-63-11. O radę można również pytać w zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych, które najczęściej działają przy szpitalach.

Innym wyjściem jest skorzystanie z pomocy opiekunki. O taką usługę (płatną, lub bezpłatną, to zależy od dochodów Pani rodziny) trzeba pytać w miejscowym ośrodku pomocy społecznej.

Niestety Pani problem nie jest odosobniony. W Polsce brakuje placówek, w których osoby z chorobami otępiennymi, mogą korzystać z dziennej opieki, ale może tę historię przeczyta ktoś, kto będzie mógł Pani pomóc.

(kontakt do Pani Elżbiety poprzez redakcję)